Prawdziwy rynek pracy w Internecie

Polacy to nie samobójcy – lubią korzystać z kontaktów sprawdzonych. I każdy z nas szanuje osoby, które nie tyle liczą na łut szczęścia, ile ciężko i wytrwale pracują na swój sukces. To rynek, w którym musi przegrać statyczny chwalipięta, który pięknie się ogłosił i… poprzestał na tym.
 
Drodzy szukający pracy, środków do życia, dodatkowych pieniędzy lub drogi wyjścia z marazmu: Wasza aktywność na hey-ho.pl stworzy taką jakość, że wielcy pracodawcy, inwestorzy budowlani, zleceniodawcy, klienci i szukający fachowca coraz chętniej zaczną zaglądać do www.hey-ho.pl i widząc, jakim jest źródłem informacji coraz częściej zaczną z tego serwisu korzystać.

Masz problem, bo nie masz teraz wiele zleceń ani byłych kontrahentów, którzy przeproszą się z Internetem by zarejestrować się w hey-ho.pl i Tobie wystawić komentarz?

Nic prostszego, trzeba się przełamać i uaktywnić się po to, aby pochwalić się jakością swojej pracy i referencje zdobyć. Świadcz usługi drobne, pomocy sąsiedzkiej, pomagaj nieodpłatnie, jako wolontariusz lub zrób komuś przysługę za przysługę. Wykorzystuj wszelkie możliwości i oferty prac dodatkowych by budować swój marketing.

W hey-ho.pl nie ocenia się, bowiem pracochłonności (choć można o wielu sprawach napisać w komentarzu), komplikacji zlecenia ani wynagrodzenia, jakie uzyskałeś lecz: jakość wykonanej pracy, terminowość i poziom zadowolenia zleceniodawcy. Szukajcie, zatem pracy czynnie, nie wpadajcie w stan chandry i tumiwisizm, naprawcie sąsiadce pralkę, wbijcie gwóźdź, napiszcie odpowiedź na kolejne roszczenie telekomunikacji lub zróbcie inny drobiazg, a potem, poproście o opublikowanie oceny na www.hey-ho.pl.

Pomagajcie (pomagajmy) sobie wzajemnie, w swoim otoczeniu lub nawet wśród społeczności hey-ho.pl by budować swój dobry PR i tworzyć sobie port folio referencji. A zainteresowany pracodawca, z pewnością zechce (coraz częściej) z tych referencji skorzystać.